Pozbądź się pryszczy. Poradnik, artykuły, opinie o lekach przeciwtrądzikowych.

Trądzik: wszystkie rodzaje nietwarzowego problemu

Syfy, wypryski, pryszcze, krosty, krostki, grudy czy – w ekstremalnej postaci – prawdziwe wulkany. Wszystkie te, często bardzo obrazowe frazy określają jeden problem – trądzik, który tylko pozornie charakterystyczny jest dla wieku pokwitania, a w praktyce obsypuje twarze osób zarówno zupełnie dorosłych, jak i naprawdę maleńkich.

 

Oczywiście, ten najbardziej powszechny – trądzik młodzieńczy – pojawia się (w różnym natężeniu) u blisko 70% dojrzewającej młodzieży i mija (zwykle) samoistnie w okolicy osiemnastki. Ten kojarzony głównie przez świeżych rodziców – bezbolesny, ale niepokojący trądzik niemowlęcy – pokazuje się na buziach kilkumiesięcznych dzieci i mija najczęściej po kilku tygodniach. Trądzik różowaty i trądzik chlorowy to już poważne problemy, które osobom chorym przysporzyć mogą wiele bólu i dyskomfortu.

Właśnie przez wzgląd na szerokie występowanie i duże zróżnicowanie trądziku postaramy się przedstawić kompendium wiedzy na temat syfów, wyprysków, pryszczy, krost, krostek, grud czy – w ekstremalnej postaci – prawdziwych wulkanów udowadniając jednocześnie, że z trądzikiem można wygrać i podpowiadając, kiedy ten szpecący problem należy skonsultować z lekarzem.

Zmora nastolatka – trądzik młodzieńczy

Trądzik młodzieńczy jest – niestety – najbardziej spektakularnym efektem zmian hormonalnych zachodzących w organizmach dojrzewających nastolatków. Największy wpływ na jego powstanie mają hormony płciowe, które sprawiają, że gruczoły łojowe powiększają się i zwiększają przy tym ilość produkowanego łoju. Dochodzi do tego nadmierne rogowacenie i akumulacja naskórka (zjawisko o nieznanej etiologii), co w konsekwencji sprawia, że ujścia mieszków włosowych stają się zaczopowane, a produkowany przez gruczoły łojowe łój nie może się swobodnie wydostać. W ten sposób tworzy się zaskórnik, który jest niezwykle narażony na działanie bakterii, przed którymi organizm zaczyna się bronić, czego symptomem jest pojawiający się stan zapalny i ropa, która jest „mieszanką” bakterii i makrofagów.

Mimo że czynniki powodujące pojawienie się trądziku młodzieńczego kojarzyć się mogą z brakiem higieny – nie jest prawdą, że nastolatki zmagające się z zaognionymi wypryskami nie dbają o siebie i nie myją się regularnie. Owszem, odpowiednia, dobrze skomponowana i wymierzona w problem pielęgnacja skóry pielęgnacja jest świetnym sprzymierzeńcem w walce z młodzieńczymi pryszczami. Z drugiej jednak strony, nadmierna dbałość i stosowanie złych kosmetyków może jeszcze bardziej zaognić zmiany i spowodować, że krosty będą się szybciej rozprzestrzeniać.

Dlatego, zbierając w sobie siły do walki z trądzikiem młodzieńczym i kompilując odpowiedni arsenał – dobrze jest postawić na sprawdzone kremy i preparaty kosmetyczne, polecane (najlepiej naturalne) tabletki i uzbroić się w dużą dozę cierpliwości. W przypadku, gdy trądzik młodzieńczy – mimo wszelkich starań – nadal będzie utrzymywał przewagę, dobrze jest się wybrać na konsultację dermatologiczną i (pod żadnym pozorem) nie zabierać się za mechaniczne, ręczne usuwanie i wyciskanie krost. Tak brutalne potraktowanie pryszczy nie tylko sprawi, że bakterie jeszcze bardziej się rozprzestrzenią, ale i pozostawią po sobie wieczną pamiątkę w postaci szpecących blizn i grudek.

Spokojnie, to tylko trądzik niemowlęcy!

Trądzik niemowlęcy to kolejna odsłona znanego problemu, która (tak jak w przypadku łagodnych odmian trądziku młodzieńczego) nie powinna budzić szczególnego niepokoju. Charakterystyczne, wynikające ze zmian hormonalnych wypryski występują zwykle u 20% kilkumiesięcznych dzieci (zwykle u chłopców), nie są bolesne i znikają najczęściej samoistnie po kilku tygodniach.

Mimo że ta odmiana trądziku nie jest ani groźna, ani specjalnie problematyczna, i mimo że lekarze nie są w stanie ustalić z całą pewnością jej etiologii – wielu specjalistów zauważa, że trądzik niemowlęcy pojawia się u maluchów, które są przegrzewane. Ubieranie dziecka w kilka lub kilkanaście warstw ubrań i ustawianie łóżeczka bobasa w pobliżu źródeł ciepła sprawia, że praca gruczołów staje się nadmiernie pobudzona, co – hipotetycznie – może sprzyjać pojawieniu się krostek. Inna teoria głosi, że trądzik niemowlęcy jest reakcją alergiczna dziecka na obecność drożdży Malassezia na skórze lub odpowiedzią na zbyt agresywne kosmetyki myjące i pielęgnacyjne.

Wśród wielu niewiadomych pewne jest to, że trądzik niemowlęcy pojawia się zwykle na policzkach, czole i nosku dziecka, przyjmuje różne postaci (zaskórniki, krostki, grudki, torbiele etc.), w kontakcie z zimnym powietrzem blednie i nie jest bolesny, przez co – jego wystąpienie nie powinno budzić niepokoju rodziców, a wizyta u lekarza konieczna jest tylko w przypadkach, gdy zmiany utrzymują się dłużej niż kilka tygodni.

Ciągły rumieniec, czyli trądzik różowaty

Trądzik różowaty to – w odróżnieniu od trądziku młodzieńczego i niemowlęcego – choroba przewlekła, nazywana (przez rys historyczny i przez to, że dotyka głównie przedstawicieli rasy kaukaskiej zamieszkujących Irlandię i Wielką Brytanię) przekleństwem Celtów. Niezależnie od geolokalizacji – trądzik różowaty pojawia się na twarzach osób (zwykle) z przedziału wiekowego 30-60 lat, oblewając charakterystycznym rumieńcem ich czoła, nosy, policzki i uszy.

Niestety, czerwonawe plamy to nie jedyne objawy tej choroby. Trądzikowi różowatemu towarzyszą często rozszerzone naczynia krwionośne, niewielkie guzki na ustach oraz zaczerwienienie oczu, które stają bardzo wrażliwe. W niezwykle zaawansowanych przypadkach nosy chorych stają się czerwone i grube – ta przypadłość określana jest jako Rhinophema i często, bardzo błędnie i krzywdząco, kojarzona jest z chorobą alkoholową.

Wśród przyczyn pojawienia się trądziku różowatego wyróżnia się przede wszystkim wysoką temperaturę, duże nasłonecznienie i oparzenia słoneczne, duży wysiłek, lęk, częste zmiany klimatu lub nadmierną ekspozycja na zimny, przeszywający wiatr. Ponadto, czynnikami mogącymi powodować trądzik różowaty są spożywane w nadmiarze napoje zawierające alkohol i kofeinę oraz pikantne i bogate w histaminy pokarmy, na przykład sery, jogurty czy tłuste wędliny wieprzowe.

Trądzik różowaty jest niestety trudny w leczeniu, Owszem, objawy choroby mogą ustępować, jednak każdy chory stosujący maści, tabletki, antybiotyki i kremy czy poddający się laseroterapii musi liczyć się z ich nawrotem. Dodatkowo – mając na uwadze fakt, jak duży wpływ na rozwój tego rodzaju trądziku ma niewłaściwa dieta – osoby zmagające się z brzydkimi, czerwonawo-różowymi „plamami” powinny przemyśleć zmianę nawyków żywieniowych.

Trądzik chlorowy, czyli skóra w starciu z toksynami

O tym, że ekspozycja organizmu na toksyny jest szkodliwa dla zdrowia i życia wie każdy. Nie każdy jednak zdaje sobie sobie sprawę z faktu, że poziom tych niebezpiecznych związków w glebie, wodzie, powietrzu czy materiale roślinnym jest ściśle regulowany. Niestety, ustalone przez organy prawomocne normy są często określane w oparciu o nieaktualne czy nieprecyzyjne, zbyt ogólnikowe badania. Na ten temat grzmią między innymi dermatolodzy badający osoby chore na trądzik chlorowy, czyli zespół chorobowy polegający na pogrubieniu i nadmiernym rogowaceniu naskórka oraz na zaburzeniu funkcji i budowy gruczołów łojowych.

Okazuje się bowiem, że wszyscy, cierpiący na trądzik chlorowy, a badani przez wspomnianych dermatologów (grupa kontrolna dziewięciu pacjentów) osoby żyły w warunkach (według norm) optymalnych, a więc nie były narażone na działanie powodujących schorzenie polichlorowanych dibenzo-p-dioksyn. Mimo to, skóra ich twarzy i małżowin usznych była w charakterystyczny sposób wzniesiona, występowały liczne zaskórniki tworzące stwardniałe zgrubienia, gruczoły łojowe stały się poszerzone, a ich ujścia – zaczopowane przez masy rogowo-łojowe.

Najbardziej znaną, cierpiącą na trądzik chlorowy osobą jest Wiktor Juszczenko, były prezydent Ukrainy, w którego organizmie austriaccy lekarze stwierdzili w 2004 roku stężenie toksycznych dioksyn przekraczające normę tysiąckrotnie. Najprawdopodobniej Juszczenko był celem ataku politycznego i został celowo zatruty. Przykład polityka wskazuje jednak dobitnie, że trądzik chlorowy jest praktycznie niemożliwy do pokonania, więc żeby zabezpieczyć się przed bardzo szpecącymi zmianami skórnymi nie wolno ignorować problemu, nie warto ufać normom (według których trądzik chlorowy nie ma racji bytu!), a należy odpowiednio dobierać kosmetyki i unikać kontaktu z chlorem oraz jego pochodnymi.

Comments are closed.